Menu:
Warto poczytać:
Przebranżowanie sklepu z obrusami i karniszami
Pasmanteria, która od lat funkcjonuje na moim osiedlu dożywa swych ostatnich dni. Sama rzadko robię tam zakupy, ale ostatnio podczas jednej z tych rzadkich wizyt zauważyłam, że właścicielka nie zamawia już nowego towaru i tylko wyprzedaje stary asortyment. Zapytałam co się stało i powiedziała mi, że pasmanteria od jakiegoś już czasu nie przynosi dochodu, i pani Stasia postanowiła z mężem przebranżowić sklep. Zapytałam co tym razem będą sprzedawać i dowiedziałam się, że będą to karnisze i obrusy. Zastanawiam się czy jest to rzeczywiście tak dobra decyzja i podzieliłam się swoimi uwagami z panią Stasią. Pasmanteria, która wciąż jeszcze istnieje to sklep typowo osiedlowy, w którym zaopatrują się praktycznie jedynie mieszkańcy naszego osiedla. Karnisze i obrusy nie należą niestety do akcesoriów, które kupuje się zbyt często. Jeśli pani Stasia i jej mąż nie rozreklamują jakoś swojego nowego sklepu, który sprzedawać ma właśnie karnisze i obrusy, to raczej mała szansa, że sklep ten będzie przynosił dochody. Uważam osobiście, że w ich sytuacji najlepiej sprawdziłby się sklep spożywczy. W takim sklepie ludzie robią zakupy praktycznie codziennie. Wprawdzie jeden taki sklep już na naszym osiedlu jest, ale myślę, że spokojnie starczy miejsca i na drugi. Ja na przykład zawsze uważałam, że ten jeden sklep to trochę za mało na tyle osób i że przydałby się co najmniej jeszcze jeden. Powiedziałam o tym wszystkim pani Stasi, a ona przyznała mi rację. Powiedziała, że musi skonsultować się z mężem i przemyślą decyzję o zmianie branży. Nie ma oczywiście możliwości, by pasmanteria nadal istniała, ale przekonałam panią Stasię, że nie powinni zastępować jej sklepem sprzedającym karnisze i obrusy. Ciekawa jestem jak zareaguje na to mąż pani Stasi. Zawsze uważałam go za człowieka dość upartego i obawiam się, że pani Stasia może mieć problemy, żeby go przekonać. Ale może na starość złagodniał i uwzględni rozsądne argumenty. Jeśli nie, to wkrótce niestety na własnej skórze się przekona, że nie miał racji.